Dzisiaj nie pamiętam, kiedy wykonałem świadomie i z premedytacją pierwsze zdjęcie mojej Wielkopolski. Wiem gdzie to było - na nadwarciańskich łęgach koło Rogalina. Lecz tak naprawdę wszystko zaczęło się dużo wcześniej.

Wycieczki z rodzicami - to pierwsze lekcje których słuchałem z zapartym tchem o myszach z nad Gopła, braciach Lechu, Czechu i Rusie, Królach i Białej Damie z Kórnika. To wizyty w kościołach, dworach i pałacach, wyprawy na koniec świata do… Puszczy Noteckiej.
Pejzaż nabierał kształtów.

Wypady z przyjaciółmi - to pierwsze wykłady z podróżowania leśnymi traktami i polnymi drogami. To nocne czuwanie przy ogniu, poranne mgły i zachody słońca.
Pejzaż nabierał barw.

Włóczęgi z samym sobą - to inne odkrywanie już odkrytego, cofanie się w przeszłość, szukanie tożsamości i… światła.
Pejzaż kreowała wyobraźnia.

To Ona stała się przewodnikiem do moich podróży wielkopolskim pejzażem tym jesiennym, sentymentalnym i frasobliwym. Dzięki niej powstało kilka tysięcy fotografii i album o mojej Wielkopolsce.


Album "Wielkopolska" otrzymał II nagrodę w kategorii albumy na XIV Ogólnopolskim Przeglądzie Książki Krajoznawczej i Turystycznej za walory estetyczne, artyzm zdjęć i ich dobór oraz szczególną staranność edytorską.

© Copyright 2004-2008 Piotr Skórnicki